Teoria skały

 

Wszystkie opowieści o dwóch połówkach jabłka są o tyłek potłuc. Każdy z nas jest skałą, a dokładniej kawałkiem skały. Łączymy się z innymi kawałki. Im większa powierzchnia pasuje do siebie tym bardziej mamy wrażenie, że kogoś znamy od lat. Czasem zespolenie jest całkowite od samego początku. Czasem potrzeba jeszcze kolejnego kawałka, aby zniwelować luzy, pomiędzy dwiema skałami. Im więcej silnych połączeń tym silniejsi stajemy się my, bo skała jest większa i większą ma powierzchnię przyciągając kolejne odłamki. Źle jest jak trafimy na kogoś silnego, wielkiego i akurat w tym momencie możemy połączyć się tylko czubkami. Jeśli nie uda mam się szybko zgromadzić wokół mniejszych pasując do nas obojga skał, które będą podporą dla większej całość, wtedy rozłączenie jest nieuchronne. Najgorszy moment następuje wtedy, jak okaże się, że dwie idealnie dopasowane części, które przylegają do siebie na dużej powierzchni nagle odłączą się.
Człowiek nie jest jabłkiem szukającym drugiej połówki. Jest skałą, która potrzebuje większych i mniejszych skał, które będą do niej przylegać. Im ściślej tym będzie silniejszy. I tym silniejsi będą ci, którzy do niego dołączyli. Zastanawiam się nad efektem końcowym. Czy ideałem jest kula? A może to nieregularne kształty sprawiają, że
rozwijamy się, szukamy, pragniemy.

A teraz znów wracam spać. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>