Ogłoszenie całkiem poważnie

Chcę księcia, wróć na cholerę mi książę, uciążliwy może być, królewskie wychowanie nie jest najlepsze, a ja na tych wszystkich rodzajach widelców się nie znam. Zatem chcę Smoka. Może ziać ogniem. To jakoś przeżyję. Poza tym ma być tym wszystkim o czym piszą w Grey’u, opowiadaniach bdsm i na tutejszym forum. Tzn. ma spełniać wszystkie moje życzenia, wiedzieć czego chce i czego ja chcę, kochać ślady, które pozostawiam stąpając, być bogaty, bezżenny, opiekować się mną, wznosić ponad granice i koniecznie mieć buty w rozmiarze 46. Z tymi butami to dokładnie nie wiem po, ale na wszelki wypadek dopisuję.
Aha. Jestem uległa, mam 504-letnie doświadczenie i zupełny brak poczucia humoru.

Drobne uzupełnienie.
Szukam mężczyzny, pewnego siebie, który umie brać. Nienawidzę pytań typu: „czy nie za mocno?”, a „może wolałabyś tak?”. Szukam związku, stałego partnera (czytaj kogoś na co dzień), o sadystycznych potrzebach. Mężczyznę, z którym można pogadać o kwarkach równie dobrze jak o przyjemności płynącej z wbijania igieł. Kogoś, kogo nie będzie dziwić potrzeba dotykania męskiego ciała, lizania i tego typu podobnych zachowań. Mam zielone pojęcie o masażu i akupunkturze. Nie wiem dlaczego wszyscy upierają się przy tym, że uległa powinna leżeć, najlepiej związana i czekać, aż łaskawie zostanie wykorzystana. Podnieca mnie podniecenie mężczyzny. Lubię słyszeć – a teraz zajmij się mną.
Od czasu do czasu potrzebuję, aby ktoś zadał mi ból fizyczny. Nie mam ochoty na odgrywanie scenek typu niegrzeczna dziewczynka powinna dostać lanie. Mówię, że tego potrzebuję i już.
Odpada scat, animal, trwałe okaleczenie, wosk.

Poza tym decyduję o sobie. Nie chcę, aby ktoś wybierał za mnie kolor szczoteczki do zębów.

Chcę szczerości, nawet jak będzie bolało. I żadne tam, że to ja mam być szczera, a Ty wielki i wspaniały, i sam sobie ze wszystkim radzisz najlepiej. Albo wpuszczasz mnie do swojego życia, albo serdecznie dziękuję.

Nie mam nic przeciwko wolnym związkom. Nie traktuję seksu z innymi jako zdrady.

Nałogowo czytam. Nawet napisy na murach. W domu może nie być kieliszka wódki, a ostatnie pieniądze pójdą na książki.

2 myśli nt. „Ogłoszenie całkiem poważnie”

  1. Ideałów nie ma, wiem coś o tym. Grey to bajka, a życie niestety nią nie jest. Choć sama przyznam, że szkoda :(.
    Jak znajdziesz gdzieś faceta spełniającego powyższe wymagania daj znać, też tam poszukam :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>